Druga czapka Kudlika jest bez komina ale wiązana pod bródką. Pompon obowiązkowy :-)
Wykonałam ją na drutach z włóczki akrylowej.
Kudlik jest miniaturowym Yorkiem. Ma już swoje lata. Choroby go nie oszczędzą. Każda infekcja jest dla niego bardzo niebezpieczna.
Na szczęście już wrócił z górskiej wyprawy. Jest cały i zdrowy. A ja cieszę się, że udało mi się zrobić kolejną cieplutką zabawną czapeczkę :-)
Poprzednią czapusię zobaczysz tu: >>> KLIK
Kończąc na dziś pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za odwiedziny :-)


























