Obserwatorzy

czwartek, 6 lipca 2017

Moje lipcowe wyzwanie - ażurowa chusta wg wzoru Yellow Mleczyk

Spodobało mi się czerwcowe wyzwanie z ażurową  Alisedą (u mnie NEL) więc bawię się dalej.
W lipcu w grupie Podziergajmy wspólnie  do wyboru są dwie ażurowe chusty: Publiczna i Bazyliszek. Obie piękne. Decyzja trudna więc kupiłam wzór jednej i drugiej.
Jako pierwsza wskoczyła na druty "Publiczna". No, nie tak od razu :-)
Najpierw "na sucho" próbowałam ogarnąć wzór. Z ażurami nie mam dużego doświadczenia więc zaczęły się medytacje. W sumie straciłam dwa dni zamiast wziąć druty do ręki i działać. Ale od czego jest grupa?
Najpierw było marudzenie. Dużo marudzenia. Potem niektóre dziewczyny zaczęły "łapać" i pojawiły się pierwsze jaskółki.
Teraz śmieję się z tych doświadczeń. Wystarczyło dokładnie przeczytać opis i zastosować wskazówki. Nie wiem ile razy czytałam, ale zamiast stosować się do opisu wymyślałam przeszkody.
Wreszcie wystartowałam, ufff. Co za ulga.

Na moją pierwszą chustę wybrałam czerwoną alpakę Dropsa i druty 3,5 mm (żyłka 80 cm)

WŁÓCZKA DROPS ALPACA 3620 CZERWONY (50 g / 167 m)






Oto moje owoce zmagań z nowym wzorem :-) 



Jeżeli ktoś chciałby dołączyć do zabawy zapraszam do bloga Yellow Mleczyk
lub na FB  Klik :-)

Jeszcze jedna ważna informacja. W lipcu na wzory jest promocja: Szczegóły tutaj - klik







wtorek, 4 lipca 2017

Szydełkowy kołnierzyk w ananaski

Buszując w sieci trafiłam na fajną foteczkę dziewczynki prezentującej kołnierzyk wykonany szydełkiem. Miałam wolną chwilkę, kordonek i szydełko pod ręką więc do dzieła.
Kordonek Muza 10 (ariadna, col. 400)
Szydełko 1,5 mm
Czas wykonania: około 2 godziny









 Moja inspiracja: 

Starałam się odnaleźć artystkę, która jest autorką kołnierzyka. Niestety nie udało mi się. Wpadłam za to przypadkiem na filmik na YT , który pięknie i czytelnie pokazuje jak zrobić takie cudeńko.
Może ktoś skorzysta :-)
Ananasowy kołnierzyk - część 1
Ananasowy kołnierzyk - część 2


poniedziałek, 3 lipca 2017

Dla maleńkiej księżniczki


Pamiętam wspaniałe uczucie "będę babcią". Dlatego z przyjemnością poświęciłam troszkę czasu by wyszydełkować maleńki komplecik dla koleżanki, której urodziła się wnusia.
Radość babci bezcenna :-)
Użyłam cieniutkiej mieszanki bawełny i akrylu przeznaczonej na wyroby dziecięce. Czapeczka ma w obwodzie (bez rozciągania) 40 cm. Wstążeczką można dopasować wymiar. Kwiatuszek odpinany.
Buciki - sandałki 8 cm. Zdobią je maleńkie motylki i satynowe wstążeczki.






piątek, 30 czerwca 2017

Nel - ażurowy szal

Po wielu falstartach, ćwiczeniu pokory, cierpliwości i wytrwałości udało mi się wydziergać ażurowy szal z Lenki.
Przyznaję, że jestem z siebie dumna. To mój pierwszy ażurowy projekt na drutach z tak cieniutkiej lnianej niteczki. 
Moje zmagania można zobaczyć TUTAJ
A oto owoc przygody z lnem:





Szal jest cudownie mięciutki i leciutki. Idealny na lato. 
Z moim szalem zadebiutowałam nawet na Ravelry. Zapraszam w odwiedziny :-) 
Dzierganie zajęło mi prawie cały czerwiec. Ale nie żałuję. Lubię podejmować się nowych wyzwań.
Dziękuję wszystkim podtrzymującym moją motywację, za wszystkie słowa otuchy i rady. Szczególnie dziękuję dziewczynom z grupy Podziergajmy wspólnie z Fb na czele z jej administratorką i pomysłodawczynią  wyzwania Anną Lipińską




środa, 21 czerwca 2017

Moja walka z lnem

Dzierganie chusty Alisedy  zaproponowała Yellow Mleczyk Robótkuje w grupie, którą administruje na Fb  (zobacz, jeśli chcesz - klik)
Nigdy jeszcze nie dziergałam chusty na drutach więc postanowiłam spróbować.
Opis krok, po kroku wydaje się "do ogarnięcia" Jeżeli mi się uda, miałabym "z głowy" upominki dla dwóch solenizantek. 
Docelowo chciałabym aby mój szal wyglądał podobnie do tego na fotce poniżej. Proszę zajrzyj do strony autorki KLIK


Yellow Mleczyk proponuje naturalne włókna. Wybrałam Lenkę z Włóczki Warmii kolor naturalny.



No i zaczęła się zabawa.
Wzór, który wydawał mi się "do ogarnięcia" wcale taki łatwy nie jest. A włóczka sztywna i cieniutka. Próby dziergania ze schematu okazały się w moim przypadku porażką. Próby dziergania z opisu też nie udane.


W czasie dziergania trudno było mi dostrzec wzór. Jak go rozciągnęłam okazało się, ze początek "skopany". Znów prucie i tak w kółko.
 

Ciągle coś gubiłam i  myliłam. Druty z żyłką zmieniłam na zwykłe proste. Próbowałam ratować się markerami zaznaczając rekordy.


Niewiele pomogło. Moje markery są zbyt duże do takiej cienizny.
Przestałam liczyć ile było falstartów. Dni mijały a ja nadal na starcie. Próby wzoru z innej włóczki wychodziły super. Z Lenki nie wychodzi i już. Wiem, wiem .... nie te lata, nie te oczy .... ale dziewczyny z grupy dają radę ... więc ja też muszę. Jedna z koleżanek podpowiedziała, żeby spróbować dziergać z "magiczną, ratunkową nitką". Spróbowałam. I to był przełom :-)
Było już tak i tak :-)




Czerwiec się kończy a ja nadal nie mam swojego szala. Jestem na półmetku. Przybywa go pomalutku a ja jestem coraz bardziej z siebie dumna. Może skończę w czerwcu :-)


Nie poddaję się. Działam dalej :-)




czwartek, 1 czerwca 2017

Miała być bluzeczka a jest tunika :-)





Pewnego majowego dnia postanowiłam kupić sobie coś na ból głowy. Podobno to świetna terapia. No i zaszalałam. Kupiłam  zestaw "czarodziejskich" karbonowych drutów i piękną włóczkę FUTURA  firmy GPTEX. Jest to bajeczna mieszanka bawełny z wiskozą w cudownych kolorach.
Zakup takich, a nie innych drutów doradziła mi wspaniała artystka Iwonka Eriksson  z DRUTOTERAPII za co serdecznie dziękuję :-)




Producent zaleca druty 3,5 - 4,5 mm. Zrobiłam próbki i zdecydowałam, że będę dziergała 3,5 mm z żyłką 80 cm. Z obliczeń mi wyszło, że 10 cm robótki to około 18 oczek i 25 rzędów.
Moja bluzeczka miała być robiona "w poprzek" gładkim ściegiem prawym (w rzędach parzystych oczka prawe, w rzędach nieparzystych oczka lewe)

 

Na potrzeby robótki (rozmiar 42) wykonałam sobie taki wykrój:


i zabrałam się do pracy. Nabrałam  120 oczek (pamiętając, że kierunek pracy jest poprzeczny) i spokojnie rząd, za rzędem dziergałam sobie aż do uzyskania 60 cm. Trochę mi przeszkadzało, że robótka się "roluje". Poza tym włóczka mi się czasem rozwarstwiała i trzeba było uważać. Jakby tego nie było dość, to mój debiut z drutami z łączoną żyłką też mi dokuczał. Po prostu nie dokładnie połączyłam co trzeba. Jak zwykle w takich sytuacjach trzeba skorzystać z pomocy znawców tematu :-) Iwonka Eriksson z Drutoterapii fajnie pokazuje na filmie jak to zrobić dobrze KLIK . 
Terapię tunikowo - bluzeczkową prowadziłam głównie w promieniach słonecznych :-) 




Pierwsza przymiarka :-) 


 Gotowa kreacja :-) 



Dekolt i dół tuniki obrobiłam półsłupkami i wachlarzykami z 5 słupków (szydełko 3,5 mm). 
Rękawki, to łuki z 5 oczek łańcuszka (20 łuków) x 7 rzędów. W ósmym rzędzie zrobiłam wachlarzyki z 7 półsłupków. 
"Wyszło" 7, 5 motka. W moteczku 50 g / 110 m. 




Na koniec kolaż :-)

Koszt takiej tuniczki nie licząc czasu (sama włóczka) to około 116 zł (8 motków x 14,50 zł.).
Trudno określić ile czasu poświęciłam, ponieważ dziergałam dla relaksu, w wolnych chwilach.
Zakupy zrobiłam w sklepie internetowym BIFERNO , który serdecznie polecam. Miła i kompetentna obsługa, Zamówienie zrealizowane w ekspresowym tempie :-)

niedziela, 28 maja 2017

Bolerko komunijne Natalki


Bolerko komunijne mojej kochanej Natalki (wnusia siostry), o którym dziś troszkę więcej napiszę pokazałam nie tak dawno w poście "Komunijny komplecik" KLIK
Ponieważ otrzymałam kilka maili z prośbą o więcej szczegółów na temat samego bolerka postaram się zaspokoić tą wiedzę.


Bolerko wykonałam z cudnej i mięciutkiej włóczki ETAMIN (100% akryl). Szydełko 2,5 mm.


Kupiłam na Allegro KLIK

Bolerko trzeba zacząć od zrobienia dolnej plisy. Robi się w całości (przody i tył nie mają szwów)
Schemat dolnej plisy:


Schemat wzoru góry:


Wykrój (poglądowy)


Wykrój jest dla osoby dorosłej (widać po wymiarach). Trzeba sobie przeliczyć dane do konkretnych wymiarów.

A teraz foteczki:






Jeszcze raz w całej okazałości. 

Jak widać na fotkach, moja dolna plisa ma 12 "ząbków". Rękawki mają po 4 "ząbki".
Jeszcze różyczki :-) Posłużyły jako ozdoba do każdej części kompleciku. Ich rolą główną był jednak wianuszek  Zobacz :-)