Obserwatorzy

wtorek, 22 sierpnia 2017

Turkusowy top z paskiem na szyi

Wprawdzie lato niebawem się skończy ale top, który właśnie zeskoczył z moich drutów przyda się również w przyszłych latach. Wzór upatrzyła synowa wśród pięknych modeli w gazetce Mała Diana Extra "Letnie Topy" 3/2017. Gazetka dostępna jeszcze w kioskach i w Empiku za 6.99 zł. 
Jestem na etapie "przepraszania" się z drutami więc ochoczo zgodziłam się wydziergać takie małe co nieco :-) 


Jak zwykle problem na starcie dotyczył wyboru włóczki. Kolor wiadomo - musiał być turkusowy. Ostatecznie padło na mieszankę bawełny i bambusa. Ale z takiej cienizny top? Podwójna niteczka to już coś. Druty karbonowe 3 mm z żyłką 60 cm i do dzieła :-) 

 
Zakupy zrobiłam w Mila Druciarnia . Zamówiłam 6 motków (tyle mi mniej więcej  wyszło po oszacowaniu podanej ilości w gazetce). 
Już na początku okazało się, że mam kłopoty z zapamiętaniem wzoru, czyli dzierganie musiało odbywać się "pod linijkę". W opisie podano, żeby powtarzać rzędy od 1 - 10. Tymczasem powtarzać trzeba tylko 1-9. Dodatkowo trzeba było pilnować się, aby przy dodawaniu i zamykaniu oczek liczba narzutów i oczek przerabianych razem pozostawała jednakowa. W rezultacie taka maleńka robótka zajęła mi sporo czasu. Oczywiście bez prucia się nie obyło. 


Z ulgą zakończyłam niteczkę na tyle robótki licząc, że przód pójdzie łatwiej. 



 Tymczasem okazało się, że wzór trzeba będzie dopasować do swoich potrzeb z uwagi na układ listków. W okolicy dekoltu robótkę trzeba było podzielić i każdą część zrobić oddzielnie. Przy pięciu powtórzeniach pasków z listkami byłoby to niezbyt dobre rozwiązanie. Zdecydowałam się na 4 pasy z listkami a po bokach po kilka oczek ściegiem gładkim prawym. 


Pomalutku, cierpliwie oddając się dzierganiu zbliżałam się do końca. 

 


Czekała mnie jeszcze tylko jedna chwila niepewności. Będzie ok, czy coś trzeba będzie poprawiać. Ostatnia przymiarka na manekinie: 

I już można było przekazać synowej :-) 


Ufff ... Leży poprawnie. Dekolt nie za duży i nie za mały. Długość i szerokość ok. Radość w oczach bezcenna :-) Udało się :-) Jestem z siebie zadowolona :-) 
Zużyłam prawie 4 motki po 50 g (225 m w motku). Koszt włóczki - około 28 zł :-) Czas wykonania (sięgając po druty w wolnych chwilach) jakieś 3 - 4 dni :-) 


środa, 2 sierpnia 2017

Bransoletka Karina

Karina, bo to upominek dla mojej synowej, która tak ma na imię. Dziś ma imieniny więc bransoletka jest dodatkiem do prezentu :-)
Koraliki Toho 8/0 (6 w rzędzie) szydełko 1 mm, cieniutki kordonek Kaja.





Sznury szydełkowo - koralikowe powstają u mnie jako przerywnik w dzierganiu czy szydełkowaniu innych robótek :-) Robię sobie i odkładam. Kiedy potrzebuję zorganizować szybki upominek wybieram, wykańczam i już :-)


wtorek, 1 sierpnia 2017

Jadeitowe bransoletki

Podobno jadeit ma potężną moc w leczeniu przeróżnych dolegliwości. Zobaczymy jak ta moc sprawdzi się w praktyce. Zrobiłam bowiem sobie bransoletki z jadeitowych kulek. Będę je nosić często i obserwować to magiczne działanie :-) 
Przede wszystkim przetestuję je jako lek przeciwko migrenie. Będę obserwować też jak sprawdzą się moje bransoletki w leczeniu innych dolegliwości. Ciekawskich odsyłam do wiedzy o mocy kamieni na przykład tu KLIK . 
Ponieważ bóle migrenowe dokuczają wielu osobom pozwolę zacytować sobie fragment dotyczący tej dolegliwości:
Leczenie z migreny
✴ Jadeit jest nieocenionym lekiem przeciwko migrenie, uśmierzając ból i łagodząc jej przebieg. Należy przyłożyć kawałek jadeitu (wymytego pod bieżącą wodą) na środku czoła i wczuwając się w jego wibrację i barwę – a ból odpłynie.
A oto moje bransoletki: 




Jak widać moje bransoletki są bardzo do siebie podobne. Obie z kuleczek o nazwie "multikolor". Jedna ma przekładki z dżetami, druga przywieszkę kwiatuszka.







Zakupy zrobiłam w internetowym sklepie Pasartu: KLIK . Jest to jeden z moich ulubionych sklepów z akcesoriami do tworzenia biżuterii. Są tam również fantastyczne tutorale. Polecam na przykład ten, z którego można nauczyć się robić bransoletki na gumce KLIK


poniedziałek, 31 lipca 2017

Komplet koralikowej biżuterii

Koralikowe cudeńka tworzę w tzw. międzyczasie. Zmęczona wpatrywaniem się w szydełkowe lub drucikowe oczka dla wytchnienia sięgam po koraliki. Bardzo często zdarza się, że coś "wyczaruję" ale to coś czeka potem długie miesiące na wykończenie. Tak też było w przypadku kompletu, którym dziś się chwalę.
Naszyjnik i bransoletka z koralików Toho 8/0 wykonana techniką sznura szydełkowo - koralikowego:






wtorek, 25 lipca 2017

Wusia - ażurowa chusta wg. wzoru Yellow Mleczyk

Jestem z siebie dumna. Kolejna ażurowa robótka na drutach skończona. Nie obyło się od falstartów. Ale w końcu jest.
Dałam jej imię Wusia. Tak nazywał mnie mój świętej pamięci Tata jak byłam małą dziewczynką. Szczególnie wtedy, gdy coś mi się nie udawało i jak to dziecko po prostu płakałam. Zapowiedź robótki na blogu była tu: KLIK
A oto ona, moja piękna chusta :-)









Jak wspomniałam w zapowiedzi chustę dziergałam w grupie na FB Podziergajmy wspólnie . 
Na wszelki wypadek podaję link do wzoru, gdyby ktoś chciałby sobie wydziergać podobne cudeńko KLIK  
Moja chusta powędrowała już na  Ravellry i weźmie udział w konkursie o fantastyczne nagrody.
Zapraszam w odwiedziny :-)
Dziękuję wszystkim dziewczynom z grupy za pomoc, wsparcie i uwagi. Szczególnie dziękuję Ani Lipińskiej znanej na blogu jako Yellow Mleczyk
Zabawa w ażurki tak bardzo mi się spodobała, że już planuję kolejną chustę wg wzoru tej Artystki. Będzie to Bazyliszek :-)

czwartek, 6 lipca 2017

Moje lipcowe wyzwanie - ażurowa chusta wg wzoru Yellow Mleczyk

Spodobało mi się czerwcowe wyzwanie z ażurową  Alisedą (u mnie NEL) więc bawię się dalej.
W lipcu w grupie Podziergajmy wspólnie  do wyboru są dwie ażurowe chusty: Publiczna i Bazyliszek. Obie piękne. Decyzja trudna więc kupiłam wzór jednej i drugiej.
Jako pierwsza wskoczyła na druty "Publiczna". No, nie tak od razu :-)
Najpierw "na sucho" próbowałam ogarnąć wzór. Z ażurami nie mam dużego doświadczenia więc zaczęły się medytacje. W sumie straciłam dwa dni zamiast wziąć druty do ręki i działać. Ale od czego jest grupa?
Najpierw było marudzenie. Dużo marudzenia. Potem niektóre dziewczyny zaczęły "łapać" i pojawiły się pierwsze jaskółki.
Teraz śmieję się z tych doświadczeń. Wystarczyło dokładnie przeczytać opis i zastosować wskazówki. Nie wiem ile razy czytałam, ale zamiast stosować się do opisu wymyślałam przeszkody.
Wreszcie wystartowałam, ufff. Co za ulga.

Na moją pierwszą chustę wybrałam czerwoną alpakę Dropsa i druty 3,5 mm (żyłka 80 cm)

WŁÓCZKA DROPS ALPACA 3620 CZERWONY (50 g / 167 m)






Oto moje owoce zmagań z nowym wzorem :-) 



Jeżeli ktoś chciałby dołączyć do zabawy zapraszam do bloga Yellow Mleczyk
lub na FB  Klik :-)

Jeszcze jedna ważna informacja. W lipcu na wzory jest promocja: Szczegóły tutaj - klik







wtorek, 4 lipca 2017

Szydełkowy kołnierzyk w ananaski

Buszując w sieci trafiłam na fajną foteczkę dziewczynki prezentującej kołnierzyk wykonany szydełkiem. Miałam wolną chwilkę, kordonek i szydełko pod ręką więc do dzieła.
Kordonek Muza 10 (ariadna, col. 400)
Szydełko 1,5 mm
Czas wykonania: około 2 godziny









 Moja inspiracja: 

Starałam się odnaleźć artystkę, która jest autorką kołnierzyka. Niestety nie udało mi się. Wpadłam za to przypadkiem na filmik na YT , który pięknie i czytelnie pokazuje jak zrobić takie cudeńko.
Może ktoś skorzysta :-)
Ananasowy kołnierzyk - część 1
Ananasowy kołnierzyk - część 2