wtorek, 1 sierpnia 2017

Jadeitowe bransoletki

Podobno jadeit ma potężną moc w leczeniu przeróżnych dolegliwości. Zobaczymy jak ta moc sprawdzi się w praktyce. Zrobiłam bowiem sobie bransoletki z jadeitowych kulek. Będę je nosić często i obserwować to magiczne działanie :-) 
Przede wszystkim przetestuję je jako lek przeciwko migrenie. Będę obserwować też jak sprawdzą się moje bransoletki w leczeniu innych dolegliwości. Ciekawskich odsyłam do wiedzy o mocy kamieni na przykład tu KLIK . 
Ponieważ bóle migrenowe dokuczają wielu osobom pozwolę zacytować sobie fragment dotyczący tej dolegliwości:
Leczenie z migreny
✴ Jadeit jest nieocenionym lekiem przeciwko migrenie, uśmierzając ból i łagodząc jej przebieg. Należy przyłożyć kawałek jadeitu (wymytego pod bieżącą wodą) na środku czoła i wczuwając się w jego wibrację i barwę – a ból odpłynie.
A oto moje bransoletki: 




Jak widać moje bransoletki są bardzo do siebie podobne. Obie z kuleczek o nazwie "multikolor". Jedna ma przekładki z dżetami, druga przywieszkę kwiatuszka.







Zakupy zrobiłam w internetowym sklepie Pasartu: KLIK . Jest to jeden z moich ulubionych sklepów z akcesoriami do tworzenia biżuterii. Są tam również fantastyczne tutorale. Polecam na przykład ten, z którego można nauczyć się robić bransoletki na gumce KLIK


poniedziałek, 31 lipca 2017

Komplet koralikowej biżuterii

Koralikowe cudeńka tworzę w tzw. międzyczasie. Zmęczona wpatrywaniem się w szydełkowe lub drucikowe oczka dla wytchnienia sięgam po koraliki. Bardzo często zdarza się, że coś "wyczaruję" ale to coś czeka potem długie miesiące na wykończenie. Tak też było w przypadku kompletu, którym dziś się chwalę.
Naszyjnik i bransoletka z koralików Toho 8/0 wykonana techniką sznura szydełkowo - koralikowego:






wtorek, 25 lipca 2017

Wusia - ażurowa chusta wg. wzoru Yellow Mleczyk

Jestem z siebie dumna. Kolejna ażurowa robótka na drutach skończona. Nie obyło się od falstartów. Ale w końcu jest.
Dałam jej imię Wusia. Tak nazywał mnie mój świętej pamięci Tata jak byłam małą dziewczynką. Szczególnie wtedy, gdy coś mi się nie udawało i jak to dziecko po prostu płakałam. Zapowiedź robótki na blogu była tu: KLIK
A oto ona, moja piękna chusta :-)









Jak wspomniałam w zapowiedzi chustę dziergałam w grupie na FB Podziergajmy wspólnie . 
Na wszelki wypadek podaję link do wzoru, gdyby ktoś chciałby sobie wydziergać podobne cudeńko KLIK  
Moja chusta powędrowała już na  Ravellry i weźmie udział w konkursie o fantastyczne nagrody.
Zapraszam w odwiedziny :-)
Dziękuję wszystkim dziewczynom z grupy za pomoc, wsparcie i uwagi. Szczególnie dziękuję Ani Lipińskiej znanej na blogu jako Yellow Mleczyk
Zabawa w ażurki tak bardzo mi się spodobała, że już planuję kolejną chustę wg wzoru tej Artystki. Będzie to Bazyliszek :-)