Malutkie, milutkie, kolorowe myszki znów u mnie się pojawiły. Były dokładnie rok temu >>> KLIK
Tym razem było ich aż 20. Od razu powędrowały do zaprzyjaźnionej "kociej mamy", która przygarnia porzucone kocięta i szuka dla nich nowych domków. Każdy adoptowany kotek w posagu dostaje taką kolorową myszkę.
Myszki są tak milutkie, że nie tyko kotki je lubią ale dzieci też. Staram się mieć kilka w zapasie dla niespodziewanych małych gości.
Lubię robić takie malutkie formy. Kłębuszek i szydełko zmieści się w każdej torebce. Można oddać się szydełkowaniu w kolejce do lekarza czy w środkach komunikacji. Albo tak jak u mnie ..... u mamy. Wspominam często, że moja mama od lat zmaga się z chorobą Alzheimera. Nic nie pamięta, nic nie rozumie, mówić już nie może ale uwielbia kontakt z włóczką. Chętnie odwija mi niteczkę i obserwuje jak śmiga szydełko czy druty.
Na koniec motto na dziś z mojego nowego kalendarza na 2019 rok.
"Każdego dnia powiedz coś miłego co najmniej trzem osobom"











